Myślę o tym, czy przed rozpoczęciem cyklu in vitro warto zadbać o ciało i umysł też poprzez akupunkturę albo medycynę chińską â widziałam stronę
http://energiazycia.net.pl/
i zastanawiam się, czy takie podejście może wspierać organizm przed stymulacją hormonalną albo poprawiać ogólną równowagę organizmu? Ktoś próbował łączyć medycynę zachodnią z takimi terapiami i może się podzielić odczuciami?