U mnie od lat wygrywa czytanie. To najlepszy sposób, żeby na chwilę zwolnić i oderwać się od codzienności. Ostatnio wpadła mi w ręce książka "Propedeutyka polytyki jak utyka... Suplement do obu deKadencji" Stanisława Ćwieka i muszę przyznać, że to było ciekawe doświadczenie. Krótkie, przewrotne wiersze o polityce i życiu społecznym czyta się szybko, ale zmuszają do refleksji. Lubię, gdy moje hobby nie tylko relaksuje, ale też daje coś do przemyślenia.
|