Skręcanie papierosów jako rytuał i forma relaksu
Zauważyłem, że dla niektórych skręcanie papierosów to coś więcej niż tylko sposób na palenie – to wręcz mały rytuał. Sam proces podobno wycisza i pozwala zwolnić na chwilę. Zastanawiam się, czy faktycznie tak jest, czy to raczej dorabianie ideologii do nawyku. Jak Wy to postrzegacie? Czy skręcanie papierosów daje Wam poczucie większej kontroli i spokoju, czy raczej bywa uciążliwe, zwłaszcza poza domem?
|