kobiety.net.pl   
Strona główna   Dom   Kariera   Rodzina   Styl   Zdrowie   Związki   Życie   Klub  


Wróć   Klub
Nazwa użytkownika
Hasło
Zarejestruj się FAQ Blogi Galerie Użytkownicy Kalendarz Szukaj Dzisiejsze Posty Oznacz Fora Jako Przeczytane

moda spa na masaze i zabiegi z tajlandii i indonezji kurs masaz tajski indonezyjski
03-05-2009 05:03 PM

artykul z rzeczpospolitej
http://www.rp.pl/artykul/2,269099.html

Marta Dvořak

Trwa moda na egzotykę w spa. Jej zwolennikom nie wystarczają już jednak orientalne masaże i zabiegi. Liczą się także atmosfera i wystrój miejsca, w którym z nich korzystają.
Specjaliści wróżą, że moda na egzotyczne spa w naszym kraju przyjmie się i rozpowszechni.

Masaż balijski, bambusami, ziołowe łaźnie z Tajlandii, kąpiele kwiatowe, pobyt w łaźni Buddy... Często klienci decydują się na takie zabiegi w spa po powrocie z wakacji. Szukają nie tylko konkretnego zabiegu, ale także chcą odnaleźć w zimowe dni wakacyjny nastrój. Teraz więc w pomieszczeniach spa dominują ciepłe barwy, orientalne ozdoby, świeczki i kadzidełka.

– Na rynku dostępne są rozmaite rodzaje zabiegów, także orientalnych. Moda na nie przemija i powraca – opowiada Marzena Jurczenia, masażystka z 13-letnim doświadczeniem i kierowniczka działu pielęgnacji ciała w wyspecjalizowanym w Oriencie ośrodku Dotyk Spa w Warszawie.

– Ale rośnie popularność egzotycznych ośrodków spa, bo nie ustaje zainteresowanie klientów egzotyką. Nasi goście są coraz bardziej wybredni. Rzadko wystarczają im już same zabiegi, zwracają też uwagę na otoczenie: światło, muzykę, zapach, nastrój, wnętrze i wykorzystywane w danym ośrodku kosmetyki.

Po orientalne preparaty chętnie sięga także personel krakowskiej Farmona Wellness & Spa, producenta kosmetyków naturalnych. Specjaliści korzystają z produktów często kupowanych na targach w Indonezji i Tajlandii. – I tak na przykład rozgrzewająca maska Boreh stosowana jest do dziś przez rolników brodzących całymi dniami po polach ryżowych, cierpiących na bóle stawów i reumatyzm – opowiada Małgorzata Waliczek, dyrektor rozwoju i marketingu Farmona Wellness & Spa. I dodaje, że od niedawna w tym ośrodku korzystać można z jedynej w Polsce tajskiej łaźni ziołowej, a wśród klientów sporym zainteresowaniem cieszą się orientalne masaże, balijskie rytuały piękna oraz zabiegi z Królestwa Lanna.

Dla ciała i duszy

Klienci świadomie wybierają orientalne spa, wiedzą bowiem, że w tego typu ośrodkach ważna jest, charakterystyczna dla filozofii i medycyny Wschodu, wiara, że ciało i umysł stanowią całość. Przychodzą więc z przekonaniem, że azjatyckie rytuały upiększające oraz masaże wpłyną nie tylko na urodę i kondycję fizyczną, ale też ułatwią odzyskanie równowagi wewnętrznej, osłabią stres i uczucie zmęczenia.

Marzena Jurczenia przypomina o ważnej zasadzie, bez przestrzegania której pobyt w egzotycznym spa może się okazać mniej owocny, niż się spodziewaliśmy: – Liczą się cisza, spokój. Słowa są zbędne. Dlatego nie rozmawia się podczas zabiegów – podkreśla.

Na czym to polega

Egzotycznie nie zawsze jednak oznacza odprężająco i sennie. Masaż tajski, zwany jogą dla leniwych, bywa nawet bolesny. Masowana osoba układana jest w różnych pozycjach. – Początkowo intensywny masaż balijski miał przynosić ulgę tamtejszym rolnikom. Z czasem, dostosowywany do potrzeb turystów, ewoluował w kierunku masażu relaksacyjnego. – Wykorzystuje się w nim uciskanie dłońmi, rozcieranie skóry, elementy jogi i stymulację punktów refleksyjnych, dużo uwagi poświęca się masażowi głowy, twarzy i stóp. Relaksuje i wzmacnia układ odpornościowy, łagodzi ból i napięcie – opowiada Małgorzata Waliczek.

Jakie więc masaże i rytuały wybrać, na jakie zabiegi pielęgnacyjne się zdecydować? Niezorientowani zawsze mogą liczyć na pomoc i radę personelu. – W dobrym spa recepcjonistki powinny umieć opowiedzieć o każdym z zabiegów. One lub masażystki określą, czy masaż może być bolesny dla klienta, doradzić niezdecydowanym – twierdzi Marzena Jurczenia.

W rękach fachowców

W coraz liczniej otwieranych w Polsce orientalnych spa pracują zarówno Polacy, jak i obcokrajowcy. Oceną ich fachowości zająć się mogą jedynie klienci oraz kierownictwo, o ile zależy mu na dobrej opinii firmy. – W Polsce nie ma żadnych systemów certyfikacji pracy masażysty. Weryfikacja umiejętności pracowników zależy wyłącznie od kierownictwa ośrodka spa – przyznaje Marzena Jurczenia.

– Ja sama, wybierając pracowników spośród kilkuset zainteresowanych, szukałam takich, którzy skończyli szkołę albo studium dla fizjoterapeutów, a nie tylko kursy masażu. Wielu technik muszą się jednak nauczyć podczas szkoleń, a te są dość drogie. Koszt pojedynczego szkolenia to ok. 4 tys. zł, w dobrze wyszkolonego pracownika trzeba zainwestować 10 – 25 tys. rocznie – opowiada.

Farmona stawia na specjalistów ze Wschodu. – Rekrutacją pracowników zajmuje się nasz trener, mieszkający na stałe w Indonezji, posiadający umiejętności i wykształcenie w tym kierunku. Terapeutki z Tajlandii to absolwentki słynnej szkoły masażu w świątyni Wat Po, w której uczą się przez dwa lata nie tylko technik masażu, ale również filozofii i medycyny. Terapeuci z wyspy Bali skończyli prestiżowe indonezyjskie szkoły masażu i kursy – wylicza Małgorzata Waliczek.

Specjaliści wróżą, że moda na egzotyczne spa w naszym kraju przyjmie się i rozpowszechni. Wprawdzie alternatywą dla orientalnych centrów mogłyby być np. spa japońskie, chińskie albo popularne w Rosji tzw. spa słowiańskie, ale... – Polacy bardziej zainteresowani są pobytem w ośrodku, gdzie mogą liczyć na balijski masaż lub zabiegi, które zapamiętali ze słonecznych wakacji w Tajlandii i gdzie odnajdą ten sam wakacyjny nastrój – twierdzi Marzena Jurczenia.

– Popularności orientalnego spa sprzyjać może kryzys: zamiast kolejnego wyjazdu na Bali klienci będą musieli zadowolić się wspomnieniami, szukać ich w nastrojowym, klimatycznym zakątku – dodaje.

http://massagethai.info kurs masaz tajski, indonezyjski, tajskimi stemplami ziolowymi, tajskie masaze stop warszawa



Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 17:48.


Powered by: vBulletin Version 3.5.4
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.